Strona Główna
Forum
Linki
Start Fałszywe ożywienie religijne
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 



Demoniczne manifestwacje w kościołach

Bajdurzenie hinduskich guru o boskości człowieka można zbyć wzruszeniem ramion, ale zdumiewa, że głoszą je także niektórzy znani duchowni chrześcijańscy. Robert Tilton powiedział: "Człowiek został stworzony przez Boga, aby być bogiem tego świata..."(1) Benny Hinn twierdzi: "Jestem chodzącym po ziemi 'małym mesjaszem'."(2) Kenneth Copeland woła: "Nie, żebyś miał Boga w sobie, ale ty sam nim jesteś!"(3) Casey Treat krzyczy: "Jestem dokładnym odzwierciedleniem Boga! Kiedy Bóg spogląda w lustro, widzi mnie! Kiedy ja spoglądam w lustro, widzę Boga! O, alleluja!"(4) Kenneth Hagin pisze: "Człowiek został stworzony równym Bogu i może stać w Bożej obecności bez poczucia niższości".(5)

Teza, że człowiek jest równy Bogu czasem wspierana jest tym, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga (Rdz.1:27). Jednakże Biblia mówi też, że Bóg nie jest człowiekiem (Oz.11:9; 1Sm.15:29). Zostaliśmy stworzeni na Jego podobieństwo, ale nie mamy wielu Jego atrybutów. Bóg posiada życie sam w sobie (J.5:26), podczas gdy nasza egzystencja zależy od Boga (Dz.17:28). Bóg jest wszechpotężny (Hi.42:2), człowiek słaby (1Kor.1:25). Bóg jest wszechwiedzący (Iz.40:13), a umysł człowieka ograniczony (Iz.55:8-9). Bóg jest wszchobecny (Jer.23:23-24), człowiek może być tylko w jednym miejscu i czasie (Ps.139:1-12). Bóg jest nieśmiertelny (1Tym.6:16), człowiek zaś śmiertelny (Hbr.9:27; 6:23).

Ludzie nie są bogami. Jezus powiedział, że Bóg jest jeden (Mk.12:29). Gdyby byli bogami, Szatan mówiłby prawdę, gdy skłamał obiecując Adamowi i Ewie: "Będziecie jak bogowie" (Rdz.3:5). Słowo Boże naucza, że jest tylko jeden Bóg (Iz.43:10; 44:6) i na ziemi nie ma Mu równego (Wj.9:14). Doktryny, jakie głoszą wyżej wymienieni kaznodzieje Biblia nazywa "naukami demonów" (1Tym.4:1).

Intryguje, że wszyscy ci duchowni przynależą do pewnego segmentu ruchu charyzmatycznego, który jest bardzo otwarty na okultystyczne poglądy i praktyki. Uważny badacz Michael Moriarty w swej pracyThe New Charismatics (Nowi charyzmatycy) zauważył: "Idee i praktyki ruchu New Age są odzwierciedleniem tych, które propagują nowi charyzmatycy".(6) Oto kilka z nich:



Wyższa świadomość - pogląd, że ludzie są 'oświeceni' za pośrednictwem medytacji, mistycznych doświadczeń, objawień, wizji, modlitwy językami.

Prowadzenie przez wyższe inteligencje (aniołowie, istoty pozaziemskie, duchy zmarłych) i wiara, że mogą one przynosić ludziom ukrytą wiedzę.

Objawienia duchowe zmierzające do odnowy świata i zjednoczenia ludzi.

Media - każdy człowiek może stać się duchowym medium lub prorokiem, aby otrzymywać poselstwa od Boga.

Techniki prowadzące do odmiennych stanów świadomości, które poddają umysł pod wpływ wyższej inteligencji (wizualizacja, medytacja, autohipnoza, mantra, modlitwa językami, śpiewanie w kółko tych samych fraz).

Złoty wiek ziemi - przygotowanie świata z jego politycznymi i religijnymi strukturami na przywitanie "Chrystusa", który zapanuje na ziemi.



Moriarty tak pisze o okultystycznych technikach wykorzystywanych w ruchu charyzmatycznym: "Pomimo, że ich celem jest przekazywanie posłannictwa od Boga, techniki medytacyjne jakimi się posługują, niewiele przypominają zachowanie proroków biblijnych, natomiast są uderzająco podobne do metod stosowanych przez guru New Age."(7)

Jeden z najpopularniejszych w USA charyzmatycznych proroków uczy ludzi ćwiczeń połączonych z tzw. modlitwą językami, która spełnia rolę mantry, bardziej niż modlitwy. Ma ona wprowadzić w stan pół-hipnozy, kiedy człowiek może usłyszeć głos Boga w sobie, i bazując na nim... prorokować.

Zachowaj nas Boże od takich proroków!



* * *

W ostatnich latach kościół Vineyard Airport w Toronto stał się główną atrakcją tego miasta. Ludzie przyjeżdżają tam, aby otrzymać i zabrać do swoich kościołów specjalne błogosławieństwo.(8) Na czym ono polega?

Magazyn Christianity Today sprawozdaje, że podczas nabożeństw ludzie masowo wybuchają sardonicznym śmiechem i w drgawkach tarzają się po podłodze. Niektórzy wiją się jak węże, inni zachowują jak kurczaki, szczekają jak psy czy ryczą jak lwy.(9) Time podał, że atmosfera w tym i podobnych mu kościołach przypomina bardziej koncert rockowy lub mecz rugby, niż nabożeństwo.(10) Newsweek w artykule zatytułowanym "Chichot dla Boga", sprawozdał, że powyższe zachowania rozpowszechniły się wśród tysięcy chrześcijańskich kościołów w Europie, Afryce, Azji, Ameryce i Australii za pośrednictwem duchownych i chrześcijan, którzy odwiedzili wspomniany kościół w Toronto.(11)

Wielu twierdzi, że w rezultacie tego, co tam ma miejsce doznali uzdrowienia i pokoju. Niektórzy z nich przestrzegają jednak, że częstą konsekwencją tego "błogosławieństwa" jest "huśtawka emocjonalna, depresja, stres, gniew, irracjonalne wybuchy, popadanie w trans, uczucia alienacji, zagubienia".(12)

Nie jest przypadkiem, że podobne zachowania są zwykle rezultatem zaangażowania w okultyzm, a zarazem symptomami opętania, szczególnie gdy duchowym manifestacjom towarzyszą konwulsje, drgawki, krzyki, nieskoordynowane ruchy, naśladowanie zwierząt.

W wielu z tych kościołów śpiewanie w kółko tej samej frazy w akompaniamencie muzyki i rytmicznego klaskania spełnia rolę mantry, usypiając umysł. Taki klimat powoduje obniżenie krytycznych procesów myślowych, sprowadzając tzw. odmienne stany świadomości, w czasie których umysł staje się bardziej podatny na demoniczny wpływ. Niektórzy z przywódców charyzmatycznych, tak jak hinduscy guru, wprost apelują do ludzi o opróżnienie umysłu, aby mogli przyjąć ducha i otrzymać błogosławieństwo opisanych wyżej zachowań, które są traktowane, jako szczególna łaska Ducha Świętego.



Rodney Howard-Browne zalicza się do największych charyzmatycznych guru. Prowadzonym przez niego spotkaniom towarzyszą wszędzie epidemie sardonicznego śmiechu i niemała moc. Symptomatyczne, że gdy w czasie spotkania zobaczył on, że pewna kobieta zapadając w odmienny stan świadomości zaczęła wołać do Boga w modlitwie, obcesowo nakazał jej tego zaprzestać:

- Czy ty zaczniesz mnie słuchać, czy nie? Gdyby twoje modlenie miało ci pomóc, pomogłoby ci. Teraz masz zacząć się śmiać.

Ludziom ustawionym w kolejce, aby położył na nich rękę zakazuje się modlić, mówiąc:

- Ci, którzy czekają, abym położył na nich swoje ręce, niech się nie modlą. Ludzie przychodzą tu i próbują być poważni i modlić się. O nie! To nie jest czas na modlitwę. To nie jest spotkanie modlitewne; oddaj się radości; a modlić możesz się w drodze do domu.(13)



W niektórych kościołach biorących udział w tym "ożywieniu" duch udzielany jest nie tylko przez nałożenie rąk, ale kiwnięcie ręki czy dmuchnięcie! Religioznawcy dostrzegają podobieństwa między charyzmatycznymi fenomenami a sztuczkami hipnotyzerów, spirytystów oraz praktykami hinduskich guru. Na przykład, Bhagwan Shree Rajneesh, potrafił ruchem ręki wzbudzić w naśladowcach niekontrolowane wybuchy śmiechu i drgawki, podobnie, jak amerykański guru Da Free John. Identyczną moc posiadał nad swymi pacjentami francuski lekarz Franz Anton Mesmer (1734-1815), ojciec współczesnej hipnozy i spirytyzmu.

Wspomniany wyżej hinduski guru Rajneesh pomaga swym naśladowcom wejść w trans poprzez śpiewanie na okrągło tych samych słów oraz rytmiczne klaskanie. Wkrótce potem wielu z nich wymachuje rękami, podskakuje w górę i w dół, potrząsa głową w przód i w tył. Towarzyszą im często konwulsje, niekontrolowane wybuchy śmiechu lub płaczu, naśladowanie ruchu i głosu zwierząt.

Te same techniki, przy pomocy których hinduscy guru wprowadzają ludzi w odmienne stany świadomości, niejednokrotnie zaobserwowałem w niektórych charyzmatycznych kościołach amerykańskich. Niestety większość chrześcijan zainteresowanych wyżej wspomnianym segmentem ruchu charyzmatycznego nie wie o podobieństwach między oferowanymi im przeżyciami i zachowaniami, a tymi które przychodzą za pośrednictwem wschodnich technik medytacyjnych i praktyk okultystycznych, które klarownie inspirowane są przez demoniczne moce.



OGIEŃ Z NIEBA

Księga Apokalipsy ukazuje, że źródłem nadprzyrodzonych fenomenów i fałszywych ożywień religijnych w czasach końca będzie wzmożona aktywność demonów (Ap.16:13). Celem znaków i cudów będzie zwiedzenie nawet wierzących (Mt.24:24). Szatan posłuży się znakami i cudami, które w czasach Eliasza i Pięćdziesiątnicy świadczyły o mocy Bożej, ale nie po to, aby zwrócić ku Bogu, lecz aby ich od Niego odwieść.



"I czyni wielkie znaki, tak iż nawet każe ogniowi zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii." (Ap.13:13-14).



Ogień w Nowym Testamencie symbolizuje działalność i moc Ducha Świętego (Mt.3:11; Łk.12:49) - manifestację darów duchowych, jak to miało miejsce w dniu Zielonych Świątek.



"Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy [uczniowie] razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić." (Dz.2:1-4).



Zwrot "mieszkańcy ziemi" ma w Apokalipsie pejoratywny sens, odnosząc się do tych, którzy nie przyjęli miłości prawdy (2Tes.2:10-11), dlatego ulegli zwiedzeniu, dając się wykorzystać przeciwko ludowi Bożemu (Ap.13:8.12.14; 17:2). Diabeł, gdy nie potrafi przymusić ludzi, aby odrzucili Boga, staje się ich bogiem. Mieszkańcy ziemi czcić będą fałszywą trójcę i jej boga, którym jest Szatan.

Fałszywy Prorok, który zwodzi mieszkańców ziemi gra w demonicznej trójcy rolę Ducha Świętego (Ap.13:13-14; 16:13). Podrabiając Jego działanie spowoduje wielkie ożywienie przypominające Zielone Świątki. Przy pomocy fałszywych darów mówienia językami, uzdrawiania, cudów i objawień demony utwierdzą ludzi w przekonaniu, że służą Bogu, mimo że nie są posłuszni wszystkim przykazaniom Bożym. (Ap.16:13).

Fałszywe dary uzdrawiania, języków czy prorokowania dowodzą istnienia prawdziwych. Dlatego nie należy stronić od darów Ducha Świętego, jak to dziś czyni wielu chrześcijan niezorientowanych w kwestii. Bóg zachęca nas do odkrywania, rozwijania, i posługiwania się nimi ku Bożej chwale (1Kor.12:7-11).

Odnośnie mówienia językami apostoł Paweł napisał: "Językami mówić nie zabraniajcie" (1Kor.14:39). Przestrzegł jednak Koryntian, aby nie ograniczyli swego zainteresowania tylko do daru mówienia językami. Paweł zdementował błędne przekonanie wielu charyzmatycznych chrześcijan, że wierzący bez daru mówienia językami mają mniej Ducha Bożego (1Kor.12:30-31). Nowy Testament wymienia ten dar wśród około dwudziestu innych, co przeczy poglądowi niektórych, jakoby wszyscy nawróceni mieli nimi mówić. Decyzję, jakimi duchowymi darami nas obdarzyć, najlepiej pozostawić Duchowi Świętemu (1Kor.12:11).

Poszukiwanie daru języków na własną rękę może przynieść jego demoniczny substytut. Pewnego razu, gdy usługiwałem wraz z dr Charlesem Kraftem w jednym z kościołów w Los Angeles, przyszła do nas po pomoc zdemonizowana niewiasta. Była chrześcijanką, regularnie uczęszczającą do charyzmatycznego kościoła. Tam otrzymała "dar" mówienia językami, który okazał się fałszywy i zniknął, gdy moc Chrystusa usunęła z niej demony.

Symptomatyczne, że mówienie językami to cecha większości charyzmatycznych grup, która stała się pomostem między wyznaniami. Erwin Prange, luterański pastor powiedział u zarania ruchu ekumenicznego: "Jestem przekonany, że głównym celem ożywienia charyzmatycznego jest połączenie kościołów."(14) Robert MacDonald - lider ruchu spirytystycznego - wypowiedział takie znamienne słowa odnośnie podrobionego daru mówienia językami, tzw. glosolaliów:



"Jednym z nowszych fenomenów na polu religii jest zainteresowanie glosolaliami, które skupiły na sobie uwagę głównych protestanckich wyznań... Kiedy współczesny spirytyzm został powołany do życia w XIX wieku, ogromna liczba mediów doświadczyła tego samego fenomenu, który do pewnego stopnia jest wciąż praktykowany w naszym ruchu... Nie ma wątpliwości, co do tego, że glosolalia staną się pomocne w połączeniu wszystkich religii."(15)



Kardynał Augustyn Bea upatrywał w ruchu charyzmatycznym wehikułu dla ekumenicznych planów Rzymu, toteż na II sobór watykański (1962-65) zaproszono przywódców z charyzmatycznych kościołów protestanckich.(16) W rok po tym soborze powstał katolicki ruch charyzmatyczny, charakteryzujący się... darem języków.

* * *

Na bazie spirytyzmu - nadprzyrodzonych zjawisk, za którymi kryje się demoniczna moc - dojdzie do mezaliansu między protestantami i katolikami, chrześcijaństwem i pogaństwem. Już sto lat temu taką nieprawdopodobną koalicję zapowiedziała na podstawie proroctw biblijnych Ellen G. White, w fascynującej książce Wielki Bój:



"Protestanci w USA jako pierwsi wyciągną dłoń, aby uchwycić się spirytyzmu. Nie zważając też na istniejącą głęboką przepaść podadzą rękę papiestwu. Pod wpływem tego trójprzymierza ruszą śladami Rzymu, depcząc swobody sumienia. Spirytyzm potrafi podrobić współczesne nominalne chrześcijaństwo, usidlając ludzi. Według obecnych kryteriów nawet sam Szatan wyda się nawrócony, ukazując się ludziom jako anioł światłości. Za sprawą demonicznych mocy dziać będą się znaki, uzdrowienia, i niezaprzeczalne cuda. A ponieważ duchy wyznają wiarę w Biblię i zaaprobują nakazy kościoła, ich dzieło zostanie przyjęte jako objawienie mocy Bożej."(17)



Neil Postman, profesor Uniwersytetu w Nowym Jorku analizując wpływ telewizji na społeczeństwo zwraca uwagę na transformację naszej kultury. W poprzednich wiekach informację przekazywano drukiem, co pozwalało czytelnikowi na refleksję i analizę, natomiast telewizja ukształtowała model apelujący do emocji raczej niż do rozumu.(18)

Przyczyną popularności ruchu charyzmatycznego jest umiejętne bazowanie na zmysłach i emocjach. Nie jest to złe samo w sobie. Przeciwnie, ignorując trendy kulturowe i trzymając się kurczowo anachronicznych form utracimy kontakt z młodszym pokoleniem.

W USA cała plejada charyzmatycznych kaznodziejów apeluje przede wszystkim do emocji. Kościoły oddane temu trendowi kładą nacisk na mistycyzm i wewnętrzne przeżycia, zamiast na prawdy Słowa Bożego. Wzrastająca popularność mistycznych przeżyć predestynuje ruch charyzmatyczny do odegrania poważnej roli w kształtowaniu kultury chrześcijańskiej niemal bezkrytycznie akceptującej zjawiska nadprzyrodzone, jako pochodzące od Boga.

Wielu współczesnych chrześcijan, podobnie jak gnostycy w pierwszych wiekach, wkracza w świat okultyzmu, pociągając innych. W rezultacie, ci którzy nie daliby się zwieść przez praktyki strictespirytystyczne, przyłączają się do kościołów, które posługują się takimi praktykami pod płaszczykiem chrześcijaństwa.

Jak rozpoznać proroków, apostołów i uzdrowicieli, którzy czerpią moc z demonicznego źródła? Pan Jezus powiedział, że nie akceptują oni w pełni autorytetu przykazań Bożych (greckie słowo anomiatłumaczone w poniższym fragmencie jako "bezprawie" znaczy nieposłuszeństwo wobec Prawa Bożego).



"W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode Mnie wy, którzy czynicie bezprawie." (Mt.7:21-23).



Przestrzegając przed niektórymi aspektami ruchu charyzmatycznego, trzeba podkreślić, że nie jest on jednolity, toteż powyższa charakterystyka nie obejmuje jego całości, ani tym bardziej poszczególnych kościołów czy chrześcijan przynależących do niego. Chrześcijaństwo charyzmatyczne ma do zaoferowania wiele biblijnych wartości. Wspomnieć należy choćby akcent na modlitwę, dary duchowe, walkę duchową, żywą muzykę i pieśni wywyższające Boga.

Członkowie niecharyzmatycznych kościołów często stronią od żywszych nabożeństw, klaskania w takt muzyki, wznoszenia rąk w modlitwie, spektakularnych darów Ducha Świętego. Sądzą, że są to niebiblijne zachowania. Nic podobnego! Nabożeństwa powinny być pełne pieśni wielbiących Boga w akompaniamencie adekwatnej muzyki (Ps.33:3; 1Krn.15:19-20). Rytmiczne klaskanie w dłonie też jest praktyką wspomnianą w Starym Testamencie (Ps.47:2), a wznoszenie rąk w czasie modlitwy było dość powszechne wśród wierzących w czasach biblijnych (Ezd.9:5; Ps.63:5; 134:2; 1Tym.2:8).

Biblia pozostawiając miejsce na żywe i spontaniczne nabożeństwa, gdzie na równi z logiką angażowane są zmysły i emocje, apeluje do rozumu (1Kor.14:40). W obliczu wzrastającej liczby fałszywych cudów i objawień nie możemy opierać się na subiektywnych wizjach i snach, na osobach podających się za proroków, ani na wewnętrznym głosie, lecz na Piśmie Świętym. Objawienia nie mogą przesłaniać ani zastępować Słowa Bożego, które musi być w centrum, jako jedyne źródło prawdy, przez które wszystkie duchowe nauki i praktyki muszą być sprawdzane.

Uczynimy więc dobrze stawiając na gruntowne i regularne studium Biblii, tak prywatnie, jak w naszych kościołach. Przy tym jednak nie możemy dopuścić, aby nasze nabożeństwa były jałową rutyną, muzyka smętna, a formy przekazu skostniałe.



PRZYPISY:



1. Michael G. Moriarty, The New Charismatics, Grand Rapids, Michigan: Zondervan, 1992, s. 107.

2. Benny Hinn, program TV "Praisea-Thon", kanał TBN, 6 listopad 1990, cyt. w: Hank Hanegraaff, Christianity in Crisis, Eugene, Oregon: Harvest House, 1993, s. 108.

3. Kenneth Copeland, "The Force of Love", kaseta BCC-56; cyt. w: Michael Horton, red., The Agony of Deceit, Chicago: Moody Press, 1990, s. 92.

4. Michael Horton, red., The Agony of Deceit, Chicago: Moody Press, 1990, s. 91.

5. Kenneth E. Hagin, Exceedingly Growing Faith, Tulsa: Kenneth Hagin Ministries, 1988, s. 75; cyt. w: Hank Hanegraaff, Christianity in Crisis, Eugene, Oregon: Harvest House, 1993, s. 108.

6. Michael G. Moriarty, The New Charismatics, Grand Rapids, Michigan: Zondervan 1992, s. 270-271.

7. Ibid., s. 271.

8. Przywódcy innych kościołów Vineyard, na czele z Johnem Wimberem, nie utożsamiali się ze wszystkim, co się dzieje we wspomnianym kościele w Toronto, dlatego poprosili ten kościół w 1995 roku o wystąpienie z ich denominacji.

9. Board Report, (pismo wydawane przez Association of Vineyard Churches), październik/listopad (1994): 2.

10. Time, 15 sierpień (1994): 38.

11. Newsweek, 20 luty (1995): 54.

12. Zob. Hank Hanegraaff, Counterfeit Revival, Dallas: Word Publishing, 1997, s. 62.

13. Rodney Howard-Browne, Carpenter's Home Church, 9 marzec 1993, kaseta; cyt. w: ibid. s. 223.

14. Voice, kwiecień (1965): 7.

15. Cyt. w: Roy Allen Anderson, The Occult Explosion, Mountain View: California, Pacific Press, 1984, s. 35.

16. Jednym z najbliżej współpracujących z Watykanem był David du Plessis (Mr. Pentecost), który był też chyba pierwszym liderem charyzmatycznym, który wyniósł pod niebiosa objawienia maryjne w Medjugorje.

17. Ellen G. White, The Great Controversy, Battle Creek, Michigan: Review and Herald, 1888, s. 588; tłum. polskie: Wielki Bój, Warszawa: Znaki Czasu, 1983, s. 455.

18. Neil Postman, Amusing Ourselves to Death, New York: Penquin Books, 1985.

 
Licznik

Liczniki na bloga

Reklama